Druga połowa meczu rundy 5
Zadowoleni z wyniku pierwszej, zasiadamy do drugiej w niezmienionych składach.
1) Otworzyłam 1
z
A4
98
AW9
A98763. Z naprzeciwka 2
i od W 2
. Spasowałam i partner wznowił kontrą. Widząc w swojej karcie misfit, trzy asy i dwie pewne lewy atutowe postanowiłam ukarnić. Niestety, zła decyzja, 3BA szło i zostało zagrane na drugim stole. My wzięliśmy całe 100 za -1 i -8 imp. Bronienie częściówek nie jest naszym ulubionym zajęciem
| rozd. N obie przed |
||
![]() |
||
Pan przyjaźnie zawistował w pika, wydłubując swojemu damę, po czym rozgrywający sprawnie pozbył się na trzy piki
AKW trzech trefli i kontrakt zrealizował. Czego jak czego, ale wyłączenia w pikach to w tym rozdaniu żeśmy nie mieli
Na drugim stole przeciwnicy grają 3ba lew 9 i wygrywamy rozdanie 1 impem.
2) Śmieszne rozdanie. Spasowałam na 2giej ręce z
-
AKW105
10632
W763 i partner otworzył 1BA. No to transfer, potem 3
i 4
zakończyło wymianę informacji. Chodziły mi po głowie marzenia o szlemiku, jak złapiemy wyłączenie… no ale dobra, przeinwestowane kiery i nic w młodych odwiodło mnie od tego szalonego pomysłu.
| rozd. E NS po |
||
![]() |
||
3) Dostaję
10
W10864
DW2
DW94 i oczywiscie z naprzeciwka przyjezdza decha z 1
– pas do mnie. Ręka paskudna, ale 1BA powiedzieć trzeba. Za chwilę tacka wraca z 2
. O, to już mi się podoba. Jako, że mój jest dobrym rozgrywaczem i naciągane końcówki mu wychodzą, to bez ceregieli zapowiadam 4
, licząc na któregoś młodszego asa i singla w drugim mł.
Okazało się, że tym razem końcówka nie była wcale taka napięta, bo partner trzymał
AKW52
D952
K
A76 i bez problemów zainkasował należne 10 lew po wiście w blotkę trefl. Na drugim stole to samo. Kwit.
| rozd. W obie po |
||
![]() |
||
4) Dobiega do mnie pas – 1
– 1BA. Mam
64
D8762
KW2
K63, obie po. Korci żeby coś z tym zrobić, ale kiery słabe i przestrzelone, niewiadomo do czego trafiają (jak do xx to zaraz się nie pozbieram) i mamy mniej-wiecej równowagę siły. Spasowałam i zawistowałam w kiera. Po czym udało nam się to wypuścić, chociaż DF mówi, że mieliśmy położyć -2. Aaale kto by się tam przejmował częściuchem
Na drugim stole przeciwnicy dopadli aż 4
z naszymi kartami i legli -1 za 100. Kwit.
| rozd. W obie po |
||
![]() |
||
5) Otwieram 1
z
W864
4
ADW95
K54, partner oczywiście 1
, ja 1
i wraca do mnie 2
. Chwilę mi zajęło przypominanie sobie czy przypadkiem nie umawialiśmy się na podwójnego magistra, ale wyszło mi, że nie. Spasowałam i po chwili rozgrywałam rzeczony kontrakt, dostając w stole
D73
AK852
1073
103 i błogosławiąc w duchu partnera za to, że nie powtórzył kierów. 2
było ostatnim idącym kontraktem po naszej stronie (przeciwnikom szło 3
, ale nikt na linii EW jakoś na to nie wpadł
Na drugim stole przeciwnik nie wykazał się tak dobrą oceną karty jak mój i zażyczył sobie 2
, które nasi partnerzy specjalizujący się (w przeciwieństwie do nas) w obkładaniu, kładą aż bez dwóch, co przynosi zysk +7 impów.
| rozd. N NS po |
||
![]() |
||
6) Przeciwnicy i nasi grają 3BA +2. Płaskie. Chociaż szło 6 na podziale hauptkoloru
| rozd. E WE po |
||
![]() |
||
7) Wchodzę 1BA i za chwilę to gram, biorąc swoje. Partner patrzy się podejrzliwie, czemu bez nadróbek, skoro dostawił zgrabne 7 oczek (miałam brzydkie 15;). Rozdanie wydaje się płaskie, ale nasi nie zawodzą i kładą również i to
+5.
| rozd. S obie po |
||
![]() |
||
8) Paulina zapomniała napisać. Nic specjalnego.
9) I kolejne natrykane przez nas lewki na częściucha. Panowie postanowili nie pozwolić nam grać kontraktu 3
(odnoszę wrażenie, że kontra wroga na te nasze 3
była karna;) i wynieśli w 3
. DF wprawdzie mówi, że 9 lew im się należało, lecz tak jak pan pograł to przestało się należeć. Tylko, że żadne z nas nie wymyśliło, że przeciwnicy znaleźli się w siedmioatutowym świrze (ja po dojściu mogłam dać partnerowi przebitkę “no ale to będzie nasza ostatnia lewa bo partner ma ostatniego atuta”, partner po dojściu mógł ściągnąć 2 forty “no ale to nie są forty, bo pan przecież ma w ręku jeszcze atuta”
i daliśmy w rezultacie nadróbkę ;p. Nasi zostawili 3
lew 9 i strata -7 imp.
| rozd. N WE po |
||
![]() |
||
10) Po otwarciu przeciwnika 1
, mój wchodzi 1BA, W pasuje, a ja z kartą
7642
A9632
K5
94 wybieram wynalazek pana Staymana. Z naprzeciwka 2
– wynalazek okazał się być użyteczny
Jako, że jesteśmy w czerwonych, punkty wchodzącego pana E są w impasie no i mój dobrze rozgrywa, decyduję się na inwit, który po namyśle zostaje przyjęty (jak mi P. powiedział “przyjąłem, no bo byliśmy po”
. [wahałem się nad przyjęciem bo w pierwszej połowie Paulina po 1BA przesądziła przedpartyjną koncówkę, mając
AD1065
9
D842
1086 - Przyjem]. W chybia wist (kładło jedynie podegranie
K) i w efekcie bierzemy nadróbkę. Z drugiego stołu za to przychodzi dość niespotykany zapis 1BA -4 w wykonaniu naszych (ktoś bojowo otworzył z pierwszej piłki 1BA na czternastaku podpartym wysokimi numerkami), ale zysk 6 impów jest i tak.
Z tej połówki wynosimy jedynie +6 impów, co daje nam wynik 24:6. Ale plan został zrealizowany
Po meczu jesteśmy bardzo zadowoleni
Tagi: Brydż

